poniedziałek, 30 września 2013

Ulubieńcy miesiąca - wrzesień 2013


Hej! Dziś przychodzę do Was z postem o kosmetykach, których namiętnie używałam we wrześniu. Być może znajdziecie tu też coś dla siebie.

Kolorówka:
Paletka H&M Pink Nudes
Co prawda cienie te nie są mocna napigmentowane, ale mają tak piękne kolory, że któregoś z nich używałam prawie codziennie do makijażu oczu.


Róż Yves Rocher
Mam go już co najmniej pół roku i prawie w ogóle nie widać zużycia. Jest bardzo wydajny, więc starczy mi jeszcze na bardzo długo. Ma bardzo ładny, delikatny różowy odcień. Delikatnie nadaje buzi kolorku. To odcień 10 - jasny róż.

Pędzle Hakuro H21 i H74
Niedawno je kupiłam i już stały się moimi ulubieńcami :)



Soraya Make Up matujący podkład
Po wakacjach we Włoszech moja skóra była trochę opalona, musiałam więc używać nieco ciemniejszego podkładu. Stąd  praktycznie przez cały sierpień i wrzesień używałam tego z Soraya. Ładnie kryje, natomiast efekt matujący jest mało matujący, niestety. Zdarza się też, że gdy tubka stoi to niewielka ilość produktu wycieka i zamknięcie trochę się brudzi. Ale podkład ten dobrze wyrównuje koloryt skóry i sprawia, że cera jest promienna i świeża.

Perfumy:
Giorgio Armani Acqua di Gioia
O tych perfumach pisałam tutaj.

Pielęgnacja:
Lirene balsam antycellulitowy Stop cellulit
Bardzo fajny produkt. Faktycznie widać dużą poprawę po jego stosowaniu. Skóra jest gładsza, bardziej napięta i cellulit jest mniej widoczny. Najlepsze efekty można osiągnąć przy jednoczesnym stosowaniu peelingu antycellulitowego, masażu oraz pewnej ilości ruchu ;)

Alberto Balsam Herbal Conditioner Juicy Green Apple ziołowa odżywka do włosów
Odżywkę tę kupiłam już jakiś czas temu w Tesco, na spróbowanie. Okazało się, że był to praktycznie strzał w dziesiątkę! Odżywka ma świetny zapach zielonego jabłuszka, włosy są miękkie i łatwe do rozczesania. Przeznaczona jest do włosów normalnych i przetłuszczających się. Jest bardzo wydajna i gęsta. Opakowanie 400 ml kosztuje ok 8 zł.

Nivea Pure Effect Thermo rozgrzewający żel głęboko oczyszczający
Przed wyjazdem na wakacje do Włoch potrzebowałam jakiegoś dobrego żelu do mycia twarzy, który nie zajmowałby dużo miejsca w kosmetyczce. Znalazłam ten Nivea i stwierdziłam, czemu nie. I nie zawiodłam się. Po nałożeniu żelu na zwilżoną skórę przez moment odczuwamy ciepło na twarzy. Pory zostają odblokowane i oczyszczone. Antybakteryjna formuła zapobiega powstawaniu niedoskonałości. Cera jest dokładnie i głęboko oczyszczona z makijażu i innych zanieczyszczeń.

Ziaja masło kakaowe kremowe mydło pod prysznic
Tego produktu chyba nie trzeba nikomu specjalnie przedstawiać. Ziaja wypuściła całą serię mydeł i żeli pod prysznic. Ich wspólną cechą jest niesamowity zapach. Wszystkie są cudowne. Mydło dobrze się pieni i nadaje skórze delikatnego zapachu kakao oraz nawilża ją. Cena też przemawia na jego korzyść. Za butelkę 500 ml płacimy ok 7 zł.

Mam nadzieję, że coś z tych produktów przypadnie do gustu i Wam. Jak Wy je oceniacie? Stosowaliście już któreś z nich? Jakie macie o nich zdanie?

wtorek, 24 września 2013

I nastała jesień...

Hej! I w końcu mamy jesień. Co prawda, gdy słońce świeci to jest to bardzo ładna pora roku, jednak piękne, słoneczne dni rzadko się zdarzają. Częściej jest szaro, zimno, pochmurnie i deszczowo. Dziś na szczęście w Warszawie jest wspaniała pogoda - bezchmurne, błękitne niebo i słoneczko miło przygrzewa. Oby więcej takich dni.
 
 




Jesień to też znak, że czas wracać do szkoły. Niestety w sobotę zaczynam kolejny, na szczęście już ostatni, semestr na uczelni. Potem tylko się obronić i już będę miała święty spokój ;). A jakie Wy macie plany na jesień? Lubicie tę porę roku? Czy może tak jak ja jesteście stworzeniami ciepłolubnymi? ;)
 
 

piątek, 20 września 2013

Najnowsze promocje w Rossmann

Hej! Mam krótką i szybka informację :) Być może część z Was zainteresuje. Od dziś (20) do 26 września w Rossmannie czekają na nas fajne promocje. Chyba warto z części z nich skorzystać.
Miłych zakupów! 


 

Placek po węgiersku

Hej! Dziś kolejny post kucharski. Ostatnio nabrałam ochoty na coś niezwykłego i jednocześnie bardzo prostego do przygotowania - placek po węgiersku. Ja lubię dosyć ostre potrawy, więc i mój placek będzie dosyć pikantny. Pamiętajcie, że w kwestii przypraw decyzje należą do Was. Możecie dania doprawiać wszystkim, co Wam przyjdzie do głowy (no może z wyjątkiem, np. curry do naleśników ;) ). W kuchni zachowajmy zdrowy rozsądek, ale pobawmy się smakami i czasem poeksperymentujmy. To do dzieła! 
 
Składniki
 
Placki:
- 1 kg ziemniaków,
- 1 jajko,
- 1 cebula,
- 2 łyżki mąki,
- przyprawy - sól, pieprz, czosnek, ostra papryka,
- olej do smażenia
 
Farsz:
- 1/2 kg wieprzowiny (może być wołowina, ale ja za nią nie przepadam, więc zwykle do takich rzeczy biorę wieprzowinę),
- 1 papryka,
- 1 cebula,
- 2 łyżki oleju,
- 2 łyżki mąki,
- 2 szklanki wody
- przyprawy - sól, pieprz, czosnek, ostra papryka, ziele angielskie, liść laurowy,
- ser do posypania
- śmietana.
 

Mięso myjemy, kroimy w kostkę i smażymy na patelni na rozgrzanym oleju, aż się zrumieni. Przekładamy mięso do garnka i zalewamy wodą. Dodajemy przyprawy - pieprz, papryką, listek laurowym, czosnek i co tam jeszcze chcemy  i gotujemy. Po kilku minutach dodajemy sól i gotujemy dalej do momentu aż mięso będzie mięciutkie.

Przechodzimy do warzyw. Paprykę kroimy w kostkę, a cebulę w talarki. Smażymy warzywa na rozgrzanym oleju, a gdy cebula się zeszkli - dodajemy je do mięsa. Wszystko razem dusimy jeszcze przez ok. 15 min. Dalej pora na sos. Mąkę mieszamy z kilkoma łyżkami zimnej wody i dolewamy do gulaszu. Chwilę jeszcze całość gotujemy.

Pora na placki. Ziemniaki obieramy i ścieramy na tarce z małymi oczkami. Do miski z ziemniakami dodajemy jajko, mąkę, sól i inne przyprawy oraz posiekaną cebulkę. Placki smażymy na dużej patelni do czasu, gdy z obu stron będą zarumienione.

Placki wykładamy na talerz, dodajemy gulasz i możemy je tak zostawić lub złożyć na pół. Całość posypujemy startym żółtym serem. Placek polewamy śmietaną.
 
Smacznego!

środa, 18 września 2013

Przegląd perfum

Hej! W sumie w mojej szafie z zapachami duże zmiany nie nastąpiły - ciągle królują tu DKNY Be Delicious, CK Euphoria oraz Yves Rocher So Elixir. Pisałam o nich tu. Ostatnio jednak doszły dwa zapachy, które zawładnęły moimi zmysłami - zwłaszcza węchu ;) O tych zakupach wspominałam krótko w poście o moich wrześniowych kosmetycznych nowościach tutaj. O cenach po jakich je nabyłam też pisałam w tym poście, dlatego tu wspomnę o cenach, za jakie można te perfumy kupić w Douglasie.
Przejdźmy więc do rzeczy.
 
Versace Bright Crystal EDT
Jest to woda toaletowa o owocowo-kwiatowej nucie zapachowej. Jest bardzo świeża i odrobinę słodka, dosyć mocna. W składzie znajdziemy tu m.in.: granat, piwonię, magnolię, piżmo i ambrę. Zapach ten zdecydowanie przywołuje na myśl wakacje - idealnie nadaje się na letni sezon, chociaż dobrze sprawdzi się też w innych porach roku.
Buteleczka 90 ml jest w sumie niewielka, dosyć poręczna, natomiast duży korek wywołuje skojarzenia z olbrzymim kryształem. Perfumy te są dosyć trwałe. Aby wzmocnić ich trwałość, możemy je zastosować na balsam o tym samym zapachu.
Cena w Douglasie: 219 zł / 30 ml, 319 zł / 50 ml, 419 zł / 90 ml.

Giorgio Armani Acqua di Gioia EDP
Magiczna "woda radości" ;) przypadła mi do gustu odkąd po raz pierwszy powąchałam ją w jednej z drogerii. Kwiatowa woda perfumowana o delikatnym, odświeżającym i słodkim (ale nie tak jak Versace) zapachu. Uwodzi, dodaje zmysłowości i sprawia, że czujemy się bardzo kobieco i elegancko. W składzie znajdziemy m.in.: mięte, limonkę, jaśmin i cedr.
Zapach perfum jest dosyć trwały. Raczej dzienny jak wieczorowy.
Ceny w Douglasie: 219 zł / 30 ml, 309 zł / 50 ml, 399 zł / 100 ml.
 
A Wy jakie macie odczucia nt. tych perfum? Używacie ich, czy może niekoniecznie przypadły Wam do gustu? Powiem szczerze, że Armani bardziej mnie urzekł niż Versace, szkoda więc, że nabyłam flakon tylko 30 ml. Cena jednak miała w tym swój udział ;)

niedziela, 15 września 2013

Zakupy kosmetyczne

Hej! Tym razem większość zakupów zrobiłam online.
Na stronie www.iperfumy.pl kupiłam perfumy, krem do rąk oraz 5 próbek perfum o pojemności 1 ml.
Oprócz tego odwiedziłam drogerię online www.urodomania.com, którą znalazłam całkiem przypadkowo, gdy szukałam bronzera W7. A na bronzerze się nie skończyło, więc poniżej cała lista ostatnich zakupów ;)

iperfumy.pl:  
Bioderma Atoderm krem do rąk do skóry suchej i atopowej
Niestety skóra na moich dłoniach jest dosyć sucha i skłonna do alergii, prawdę mówiąc mam skórę atopową. Od dawna szukałam jakiegoś dobrego kremu, który pomógłby mi w pielęgnacji tej części ciała, ponieważ często mam z nimi problem. Na szczęście na iperfumy.pl znalazłam bardzo fajny krem w cenie promocyjnej. Za opakowanie 50 ml zapłaciłam 13 zł. Krem ma bardzo przyjemną konsystencję i zapach, szybko się wchłania i pozostawia przyjemne uczucie nawilżonej skóry na dłoniach.
Skład :water (aqua), glycerin, octyldodecanol, mineral oil (paraffinum liquidum), cetearyl alcohol, glyceryl stearate, ceteareth-12, dimethicone, stearic acid, mannitol, xylitol, rhamnose, fructooligosaccharides, laminaria ochroleuca extract, acrylates/c10-30 alkyl acrylate crosspolymer, xanthan gum, potassium sorbate, caprylic/capric triglyceride, disodium edta, sodium hydroxide, salicylic acid,  phenoxyethanol, chlorphenesin, fragrance (parfum)

Versace Bright Crystal
Iperfumy często sprzedają swoje perfumy w postaci testerów, które są kilkanaście do kilkudziesięciu złotych tańsze od perfum w oryginalnym pudełku. Skusiłam się na zakup wody toaletowej Versace Bright Crystal. Za tester o pojemności 90 ml (czyli takiej samej jak normalne perfumy) zapłaciłam 144 zł (zamiast 165 zł). Buteleczka jest przekozacka, zwłaszcza korek ;). O nucie zapachowej i moich odczuciach opowiem w oddzielnym poście poświęconym nowym zapachom, które obecnie posiadam.


Giorgio Armani Acqua di Gioia
Odkąd powąchałam w Sephorze te perfumy, nie mogłam się doczekać, kiedy wreszcie je sobie kupie. Zapach jest zniewalający, ale cena niestety też :/ dlatego kupiłam sobie tylko 30 ml buteleczkę za 125 zł. 100 ml kosztuje 243 zł. Jest to woda perfumowana.


urodomania.com:

Elf Studio Warm Bronzer
Paleta 4 bronzerów w odcieniach ciepłego brązu. Eleganckie opakowanie z lusterkiem. Cena 19,90 zł za 12,3 g produktu. Bronzery te są w bardzo ładnych odcieniach, ich aplikacja jest bardzo łatwa, długo utrzymują się na twarzy i nadają bardzo ładne, satynowe wykończenie makijażu. Odcienie się delikatnie mienią, dzięki czemu cera wygląda bardzo promiennie i świeżo. Można używać każdego z odcieni pojedynczo lub mieszając je ze sobą, co ja właśnie robię.

Elf Studio Shimmering Palette Paleta rozświetlaczy
Paleta z czterema kremowymi rozświetlaczami, które nadają cerze blasku i sprawiają, że wygląda świeżo. Cena 19,90 zł za opakowanie 5,6 g. Do eleganckiego pudełeczka dołączony jest mały pędzelek, który ułatwia aplikację rozświetlacza.

Elf Studio Stipple Brush Wszechstronny pędzel do makijażu
Pędzel wykonany jest z antybakteryjnego, syntetycznego włosia. Jest ono dwuwarstwowe (krótsze i dłuższe włosie). Może być stosowany do pudru sypkiego, podkładu mineralnego, różu lub bronzera. Jest dosyć miękki, natomiast jeszcze z niego nie korzystałam, więc nie mogę dużo na temat używania go powiedzieć. Cena - 19,90 zł. 

Elf Eye Crease Brush Pędzel do rozcierania cieni
Jest to pędzel do nakładania i rozcierania cieni. Ma owalny kształt, a włosie jest miękkie i delikatne w dotyku. Cena - 9,90 zł. 


Technic High Lights Rozświetlacz do twarzy
To kultowy już rozświetlacz do twarzy. Za buteleczkę o pojemności 12 ml zapłaciłam 12,90 zł. Aplikacja odbywa się za pomocą pędzelka (buteleczka wygląda jak lakier do paznokci i taki ma też pędzelek). Jednak włoski w tym pędzelku się niewygodnie wyginają, przez co ta aplikacja jest utrudniona i można sobie ten rozświetlacz brzydko rozmazać. Dlatego też ja pędzelka używam tylko do wyjęcia produktu z buteleczki a aplikuję i rozcieram innym pędzelkiem lub po prosu palcem.

W7 Honolulu Puder brązujący
O tym pudrze brązującym słyszałam wiele dobrych opinii i postanowiłam wreszcie go wypróbować. Z przykrością muszę stwierdzić, że nie zrobił na mnie aż takiego wrażenia. Niestety, jest to bardzo ciemny brąz (zdjęcie na stronie sprzedawcy jest zdradliwe, ponieważ na nim puder jest jaśniejszy niż w rzeczywistości), ale to jeszcze nie jest największy problem. Gorsze jest to, że ciężko go ładnie i równomiernie rozprowadzić na twarzy. Żeby nie pozostały smugi trzeba się nieźle namachać pędzlem, żeby ten bronzer dobrze rozetrzeć. Atutem jest dołączony do bardzo ładnego i słodkiego opakowania pędzelek. Jednak tym pędzelkiem jeszcze trudniej rozprowadzić bronzer na policzkach. Ma lekką, pudrową konsystencję i matowi skórę. Cena - 14,50 zł za opakowanie 6 g.

Pędzle Hakuro: H21 (Pędzel do różu, bronzera, rozświetlacza), H74 (Pędzel do rozcierania cieni)
To pędzle, których namiętnie używam, odkąd je kupiłam.
H21 - pędzel do różu, bronzera i rozświetlacza. Włosie jest skośne, naturalne (koza). Pędzel jest miękki i bardzo przyjemny w dotyku. Produkty (ja go używam do modelowania twarzy bronzerem) nakłada się nim bardzo precyzyjnie. Pędzel nie pozostawia smug i ładnie rozprowadza produkt tam, gdzie chcemy go mieć. Cena - 25,90 zł.
H74 - pędzel do rozcierania cieni. Ten pędzel również wykonany jest z naturalnego włosia - kozy, dlatego jest równie przyjemny w dotyku jak H21. Włosie jest szpiczaste, dzięki czemu idealnie nadaje się do blendowania cieni, zwłaszcza w załamaniu powieki. Cena - 21,90 zł.


Batiste Dry Shampoo Suchy szampon Cherry
Suchy szampon o pojemności 50 ml o zapachu wiśni. Cena - 7,90 zł.

piątek, 13 września 2013

Projekt denko #1

Hej! Ostatnio dosyć często oglądam na YT różne filmiki nt. kosmetyków, które dziewczyny używają do samego końca opakowania i następnie robią ich krótką recenzję w zbiorczym filmie zatytułowanym "Projekt denko" czy też po prostu "Denko". Stwierdziłam, że to niegłupi pomysł i oto mój pierwszy "Projekt denko" :).

AA Efekt matujący, Krem normalizująco-regenerujący na noc
Krem matujący na noc do cery tłustej i mieszanej dla kobiet w wieku powyżej 20 roku życia. Krem o zapachu świeżego ogórka - ładnie pachnie. Lekka konsystencja, szybko się wchłania i nawilża skórę. Jakichś specjalnych efektów matujących, które utrzymywałyby się przez dłuższy czas nie zauważyłam.

Skład: Aqua, Hydrogenated Polydecene, Dicaprylyl Carbonate, Dicaprylyl Ether, Cyclopentasiloxane, Glycerin, Ethylhexyl stearate, Arachidyl Alcohol, Cetearyl Alcohol, Cetyl Alcohol, Sodium Hyaluronate, Behenyl Alcohol, Butylene Glycol, Azelaic Acid, Lecithin, Xanthan Gum, Phenoxyethanol, Methylparaben, Propylparaben, Butylparaben, Isobutylparaben, Ethylparaben, Atelocollagen, Sodium Chondrioitin Sulfate, Sodium Acrylate/Acryloyldimethyltaurate Copolymer, Isohexadecane, Polysorbate 80, Arachidyl Glucoside, Enantia Chlorantha Extract, Oleanolic Acid, Niacinamide, Yeast Extract, Aesculus Hippocastanum (Horse Chestnut) Extract, Ammonium Glycyrrhizate, Zinc Gluconate, Caffeine, Biotin, Propylene Glycol, Panthenol, allantoin, Parfum, Methylisothiazolinone, EDTA.
Cena - ok. 20 zł za słoiczek 50 ml.

Pasta Blanx White Shock (recenzja wkrótce)
Na temat tego produktu nie będę się teraz rozpisywać, ponieważ mam zamiar zrobić oddzielny post z recenzją. Cena, tak jak wspominałam Wam w poście zakupowym, ok. 63 zł za tubkę 30 ml z lampą oraz ok. 35 zł za tubkę bez lampy.
Opakowanie niestety wyrzuciłam, więc wklejam zdjęcie z internetu.

Dax Cosmetics, Perfecta SPA, Cukrowy peeling do ciała złuszczająco - antycellulitowy waniliowo - pomarańczowy
Ten peeling ma wspaniały zapach, co jest jedną z jego zalet. Bardzo fajnie złuszcza naskórek, pozostawiając skórę gładką i silnie nawilżoną. Duże drobinki cukru ułatwiają pracę. Wiele z internautek narzeka na zawartość parafiny w tym peelingu. Mówią, że zatyka im pory. Ja nie zauważyłam u siebie takiego efektu, natomiast jak wcześniej wspomniałam, lubię to uczucie nawilżenia, jakie po sobie pozostawia. Przy długotrwałym stosowaniu skóra naprawdę jest dużo gładsza i elastyczniejsza, a drobne niedoskonałości znikają. Zwłaszcza jeśli oprócz peelingu i kremu antycellulitowego dodamy trochę ruchu.
Skład: Paraffin Oil, Sucrose, Silica, PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, Parfum, Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil, Citrus Aurantium (Orange) Peel Oil, Citrus Aurantium (Orange) Peel Wax, Hydrogenated Vegetable Oil, Coffea Arabica (Coffee) Seed Extract, Poliethylen, C.I. 73360, C.I. 77718, C.I. 19140, Sodium Propylparaben, Eugenol, Cinnamal, D-Limonene.

Cena - ok. 17 zł / 225 ml



Krem BB Peau Parfaite 6 w 1 Yves Rocher
O tym kremie mam na blogu oddzielną recenzję, więc zapraszam tutaj.
Cena - 49 zł / 50 ml


Balsam regenerujący do ust Yves Rocher
Ten balsam jest naprawdę niesamowity. Odkąd go stosuję nie mam problemu z piekącymi i pękającymi ustami. W składzie znajdziemy masło karite, które ma właściwości regeneruje i ochronne. Usta są gładsze i smakowicie pachną.
Cena - 9,90 zł / 4 g

Puder Rimmel Stay Matte (odcień 004 Sandstorm)
Tego pudru używam już chyba od 2 czy 3 lat i jestem z niego zadowolona. Z racji swoich właściwości matujących idealnie nadaje się do cery tłustej i mieszanej. Zawarta w składzie bawełna kontroluje wydzielanie sebum i redukuje błyszczenie. Dobrze kryje, jest całkiem wydajny, efekt zmatowienia utrzymuje się u mnie ok 4-5 godzin. Kiedyś nakładałam go gąbeczką, od dłuższego czasu natomiast używam kabuki i sprawdza się z tym pudrem idealnie.
Cena - ok. 25 zł / 9 g

czwartek, 12 września 2013

Rabaty z InStyle

Hej! Czy wykorzystaliście kupony rabatowe z Joy'a i kupiliście jakieś fajne rzeczy? Mi się niestety to nie udało, ponieważ nie miałam czasu, żeby pojechać do tych sklepów, które akceptowały te kupony. Mam jednak dla Was kolejną dobrą nowinę. W październiku podobne kupony rabatowe oferuje kolejny magazyn - InStyle. Większość z nich obowiązuje w weekend 5-6 października, ale jest kilka, które mają inne terminy. Możemy tu znaleźć rabaty na ubrania, kosmetyki, zabiegi spa, dekoracje do domu, wizyty w restauracji. Większość rabatów to 20-25%. Ale niektóre sklepy oferują też prezenty i konsultacje. Znajdziemy tu: New Yorkera, Vero Moda, Top Shop, W. Kruk; Drogeria Hebe daje rabaty na marki Gosh, Bell, Astor, Revlon i in.; Empik na książki, gadżety; Recamiere na lampy z kolekcji Ligne Roset (w dniach 7-11.10.2013); i wiele, wiele innych, o których  mogłabym pisać na dwie strony ;). Na prawdę jest tego mnóstwo. A wszystko to za 4,90 zł za mniejszy format.

Wspomnę jeszcze, że dostajemy kartę rabatową do H&M o wartości 20 zł, z której możemy skorzystać przy zakupach za min. 50 zł.
 
 
Tak więc...


 

środa, 11 września 2013

Recenzja - L`Biotica, Biovax Silk, Jedwab w płynie

Hej! Od jakiegoś czasu testuję kolejny jedwab w płynie. Tym razem trafiło na L'Biotica Biovax Silk, który otrzymałam jako gratis do kremu do regeneracji rzęs tej samej firmy, robiąc zakupy w Super-Pharm, o czym pisałam w jednym z wcześniejszych postów. Regularna cena to ok. 12 zł / 15 ml.  
 
 
 
 
 
 
 
 
Słowo od producenta:
To jedwabista kuracja do włosów wymagających troskliwej opieki. Naturalne proteiny jedwabiu, stanowiące główny składnik preparatu, to substancje aktywne, których budowa chemiczna zbliżona jest do protein zawartych we włosach i skórze ludzkiej. Stosowanie naturalnych protein jedwabiu, które po aplikacji wnikają do wnętrza włosa oraz naskórka, pozwala głęboko nawilżyć i zregenerować jego strukturę.
Posiadają silne właściwości błonotwórcze, tworząc warstwę ochronną na powierzchni włosów i skórze głowy. Zatrzymują naturalną wilgoć, poprawiają rozczesywalność włosów oraz sprawiają, że łatwiej się układają. Naturalne proteiny jedwabiu nadają włosom elastyczność, zdrowy wygląd, miękkość oraz jedwabisty połysk.
Gwarantowane efekty *:
  1. Skuteczna regeneracja zniszczonych włosów.
  2. Jedwabisty połysk i miękkość.
  3. Silne nawilżenie włosów oraz skóry głowy.
  4. Włosy wygładzone, bez efektu "siana".
  5. Zamknięcie rozdwojonych końcówek.
  6. Ochrona struktury włosów podczas zabiegów prostowania i lokowania.
* Główne zalety preparatu wskazane przez respondentki w przeprowadzonym badaniu konsumenckim.
 
Nie zawiera substancji drażniących:
  • bez PARABENÓW,
  • bez SLS (SODIUM LAURYL SULFATE),
  • bez SLES (SODIUM LAURETH SULFATE),
  • bez GLICOLU PROPYLENOWEGO.
Substancje te mogą powodować podrażnienia skóry, a nawet stany zapalne. Przyczyniają się do powstawania łupieżu, swędzenia i przesuszenia skóry głowy. Receptura BIOVAX oparta została o naturalne i bezpieczne substancje aktywne.
 
SKŁAD: CYCLOPENTASILOXANE (AND) DIMETHICONOL, CYCLOMETHICONE, PHENYL TRIMETHICONE, ETHYL ESTER OF HYDROLYZED SILK, ETHOXYDIGLYCOL, PARFUM, PANTHENOL, LIMONENE, BENZYL SALICYLATE, CITRONELLOL, BUTHYLPHENYL METHYLPROPIONAL

Moja opinia:
Jedną kroplę jedwabiu w płynie stosuję po każdym myciu na końcówki włosów od ok. miesiąca. Szczerze mówiąc, nie zauważyłam jakiejś znaczącej poprawy w kondycji moich włosów. Nie wiem, czy jest to spowodowane zbyt krótkim czasem stosowania, czy może moim włosom już bardziej nic nie pomaga. Nie mam jakichś większych problemów z rozczesywaniem ich, ale podejrzewam, że jest to głównie zaleta odżywki do włosów, a nie tego jedwabiu. Dużą zaletą jest natomiast fakt, że jest to produkt bardzo wydajny oraz to, że znajduje się w niewielkim opakowaniu, dzięki czemu łatwo możemy go zabrać ze sobą do torebki na różnego rodzaju wyjazdy. Plusem jest też niska cena. W chwili obecnej mam neutralny stosunek do tego produktu. Być może w dłuższej perspektywie czasu coś się zmieni w moim postrzeganiu.

poniedziałek, 9 września 2013

Weekend 07-08/09/2013

Hej! W weekend wybrałam się na wycieczkę w okolice Białobrzegów. Pogoda była piękna. Niestety widać już, że zbliża się jesień. Pozostaje mieć tylko nadzieję, że będzie słoneczna i ciepła.

Kilka fotek z weekendu:

 
 





 

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...