środa, 23 lipca 2014

Przygotowania do wyjazdu - Włochy

Hej! Zaczęłam już wreszcie upragniony urlop. Pora więc na pakowanie walizki. Przede mną 10 dni wypoczynku nad Adriatykiem, ale zanim rozłożę się na plaży, czeka mnie niestety doba jazdy autokarem. Dobrze więc zabrać ze sobą poduszkę i niewielki kocyk, ponieważ w nocy w klimatyzowanym autokarze nmoże być chłodno (mam już doświadczenie z zeszłego roku w tej kwestii ;) ).
We Włoszech nie trzeba martwić sie o pogodę - tak praktycznie zawsze świeci piękne słońce i jest gorąco. Dlatego też trzeba wyposażyć się w odpowiednie kosmetyki - balsam lub olejek do opalania z wysokim filtrem, balsam po opalaniu oraz jakiś żel z pantenolem na ewentualne poparzenia. Zadbać musimy też o włosy, więc spakujmy kosmetyki do pielęgnacji włosów z filtrami UV.
Włochy to kraj, który na pewno warto pozwiedzać. W związku z tym musimy pamiętać o jakichś wygodnych butach do chodzenia po różego rodzaju powierzchniach. Często bowiem ulice we Włoszech są wybrukowane. Nie zakładajmy więc szpilek, czy też innych butów na wysokim obcasie. Najlepiej sprawdzą się sandałki na płaskiej podeszwie lub trampki. Warto też do walizki spakować czapkę, kapelusz albo chustę, którymi będziemy chronić głowę przed upałem.
Kwestia ubrań jest indywidualna, jednak, oprócz bluzek na ramiączka, warto zabrać kilka koszulek z krótkim rękawkiem, które osłonią nasze ramiona przed działaniem słońca. Opalamy się też spacerując, nie tylko leżąc na plaży, więc musimy pamiętać o odpowiednim osłonięciu tych wrażliwych partii ciała, żeby się nie poparzyć. To samo dotyczy spodni. Spakujmy do walizki jakieś cienkie, ale długie spodnie, żeby osłonić kolana, ponieważ one też szybko ulegają poparzeniom.
Będąc już na miejscu pamiętajmy o odpowiednim nawodnieniu organizmu. W tak wysokiej temperaturze należy pić dużo wody, żeby nasze ciało mogło się lepiej regenerować.

A jak wyglądają Wasze wakacje? Co pakujecie do walizek?
Do następnego!
 
 

sobota, 12 lipca 2014

Recenzja - Bell Tint Lipstick

Hej! Kurczaczki, tę recenzję miałam Wam przedstawić już jakieś dobre trzy miesiące temu, ale jakoś czasu zabrakło. Gdzieś tak mniej więcej w kwietniu zakupiłam super produkt. W drogerii Dayli dorwałam pomadkę trwale barwiącą z Bell (tzw. tint). Szczerze mówiąc byłą sceptycznie do niej nastawiona. Patrząc na jej kolor w opakowaniu (kupiłam nr 02), myślałam, że nawet nie będzie jej na ustach widać. Ale jak się okazało, jest ona praktycznie nie do zdarcia :) Po nałożeniu jej na usta rano, można cieszyć się kolorem nawet do ok. 7-8 godzin, normalnie pijąc i jedząc. Kolor z czasem odrobinkę ciemnieje, przynajmniej tej pomadki, którą ja kupiłam. Od razu po nałożeniu jest bowiem praktycznie bezbarwna, ale już po ok. 5 minutach na ustach pojawia się piękny delikatny różowy kolorek. 

Ze strony producenta:
"Zmysłowe usta i trwały, kuszący kolor!
Kremowo-żelowa formuła pomadki niezwykle gładko rozprowadza się na ustach, pozostawiając na nich szklisty połysk mokrego koloru. Usta wydają się pełniejsze i bardziej zmysłowe. Specjalne barwniki w magiczny sposób pogłębiają naturalny odcień ust, który utrzymuje się przez wiele godzin, przypominając efekt makijażu permanentnego. Kontur ust staje się wyraźniejszy. Odpowiednio dobrane składniki pielęgnujące dają efekt nawilżonych i niezwykle kuszących ust!
Trzy opcje kolorystyczne:
- delikatny róż
- landrynkowy róż
- koralowy"


Z tego co pamiętam, to zapłaciłam za nią ok. 10  zł, więc jak na produkt za taką cenę, to muszę powiedzieć, że płacimy mało, a dostajemy bardzo dużo. Spokojnie mogę polecić ten produkt każdemu,, komu zależy na idealnym wyglądzie ust praktycznie przez cały dzień.



czwartek, 10 lipca 2014

Projekt - La Rosalina

Hej! Ten post będzie troszkę inny. Ostatnio postanowiłam, że pobawię się trochę w dziedzinie handlu. Jest to ten projekt, o którym wielokrotnie wspominałam od jakiegoś czasu na blogu i to w związku z tym tak długo mnie tu nie było. Mam nadzieję, że moje działania zostaną wynagrodzone ;)
Nawiązałam współpracę z włoską firmą produkującą ubrania wyłącznie 100% made in Italy, z najlepszej jakości tkanin - głównym materiałem jest jedwab, ale występują też ubrania z bawełny i tkanin elastycznych, takich jak elastan czy poliester. Mam zatem ogromną przyjemność przedstawić Wam te wspaniałe produkty. Gwarantuję najlepszą jakość ubrań i dodatków. Są one w 100% oryginalne i fabrycznie nowe. Mam nadzieję, że znajdziecie wśród nich coś dla siebie. W chwili obecnej w sklepie znajdziecie tylko ubrania, jednak nie zamierzam się do tego tylko ograniczać. Planuję bowiem poszerzyć asortyment o dodatki - biżuterię, torebki - a także kosmetyki. Już niedługo będą do nabycia np. kosmetyki marki KIKO. W razie jakichkolwiek pytań, piszcie tutaj w komentarzach lub przez wiadomość na Allegro. Odpowiem na każde nurtujące Was pytanie.
Polecam i zachęcam do zakupów :)

La Rosalina Moda Italiana

Dodatkowo zachecam do obserwowania mojego drugiego bloga, na którym umieszczać będę nowości pojawiające się w sklepie La Rosalina. Dzięki niemu będziecie zawsze na bieżąco z moją ofertą. Życzę udanych zakupów!


Pozdrawiam!

wtorek, 8 lipca 2014

Fotograficzne podsumowanie miesiąca - czerwiec 2014

Hej! I kolejny miesiąc tego roku minął. W tym czasie mieliśmy do wykorzystania długi weekend w związku z Bożym Ciałem. W tym czasie razem z klubem samochodowym, do którego należę wybraliśmy się na organizowany co roku zlot ogólnopolski. Po raz kolejny odbył się on w okolicach Chojnic - w Charzykowach. Pogoda niestety nie dopisała, codziennie bowiem padało, słońce wychodziło zza chmur tylko na kilka minut, a dodatkowo było dosyć zimno. Jednak możliwość spotkania się i pogadania z ludźmi z całej Polski wynagrodziła wszelkie niedogodności :)
Poniżej wrzucam kilka zdjęć z ubiegłego miesiąca.

Pewnego dnia pod domem...
Płońsk - Coyote Bar & Restaurant - super sufit i pycha burgery, chociaż nie powiem, żebym się najadła :)
W tym samym barze - niestety menu pozostawia wiele do życzenia. Jestem filologiem, więc takie coś straszmnie mnie po oczach kole ;)
Zwróćcie uwagę na drugi drink z niżej wymienionych shotów ;)
W drodze na zlot - piękny wschód słońca w Tucholi
 Nad Jeziorem Charzykowskim
Chełmno - przejeżdżaliśmy przez nie w drodze powrotnej ze zlotu
Droga powrotna ze zlotu - chmury i deszcz nie dawały za wygraną
I jeszcze takie zjawisko w drodze powrotnej :)


To się nazywa drink - truskawkowa margarita :) Do nabycia w The Pictures Art Bar Cafe na ul. Chmielnej 26 w Warszawie


A Wam jak minął czeriwec? Ja już odliczam dni do urlopu... Już nie mogę się doczekać - wypoczynek nad Adriatykiem, pyszne jedzonko i winko, mmmm... czego chcieć więcej? ;)
Do następnego :)

poniedziałek, 7 lipca 2014

Posiłek regeneracyjny po wysiłku

Hej! Dzisiejszy post będzie troszkę inny niż zwykle. Jak część z Was może wie, przed tegorocznym urlopem wzięłam się pożądnie za siebie. Zaczęłam od 1 marca. Praktycznie codziennie jeżdzę na rowerku stacjonarnym, codziennie spacerukę przez ok. 40 min, od czasu do czasu biegam, ale przede wszystkim zmieniłam dietę. Ważne, żeby wyeliminować z diety tłuszcze nasycone, słodycze, białe pieczywo, napoje gazowane, alkohol. Należy pamiętać, że po wysiłku musimy dostarczyć organizmowi lekkostrawnego pożywienia, żeby ciało się zregenerowało. Mam dwa ulubione przepisy na danie, które z reguły spożywam po treningu. Są to: koktajl owocowy lub surówka warzywna. Są to tak banalne do przyrządzenia posiłki, że każdy bez problemu sobie z tym poradzi. Zdradzę Wam moje ulubione składniki tych przekąsek.

Koktajl truskawkowy
Oczywiście teraz można użyć truskawki, bo jest na nie sezon. W innych porach roku zamiast truskawek dodaję mango, grejpfruta, pomarańczę,jabłka, gruszki, itp. Oczywiście latem można użyć też malin, jagód czy też jeżyn bądź śliwek.

Składniki:
ok. 500 g truskawek,
1 banan,
ok. 10 listków mięty,
1 duży jogurt naturalny lub kefir.

Wszystkie składniki wrzucamy do wysokiego naczynia i blendujemy. Mięta sprawia, że koktajl jest orzeźwiający, a dzięki bananowi jest on bardziej kremowy.

Surówka
Tutaj jest oczywiście pełna dowolność składników. Jednak wg mnie najlepsza sałatka jest taka, jak poniżej.

Składniki:
kilka liści sałaty masłowej lub lodowej, albo obudwu rodzajów,
rzodkiewki,
1 duży lub 2 mniejsze pomidowy (teraz najlepsze są malinowe),
dymka, szczypiorek,
ogórek zielony,
i gwóźdź programu: garść orzechów włoskich i garść pestek słonecznika,
oliwa z oliwek,
ocet balsamiczny,
duża ilość czosnku (pod warunkiem, że nie planujecie potem romantycznej randki ;) ),
sól, pieprz.

Wszystkie składniki drobno pokroić i wymieszać w dużej miski. Ta ilość wystarcza na 2-3 całkiem duże porcje. 

Polecam te pyszności  wszystkim, bo owoce i warzywa są bardzo zdrowe i dostarczają porzebnych naszemu corganizmowi elementów, ale zwłaszcza polecam osobom, które chcą odzyskać szczupłą sylwetkę.

Smacznego!


sobota, 5 lipca 2014

Ulubieńcy miesiąca - luty - czerwiec 2014

Hej! Nadrabiam wreszcie zaległości, które się trochę nawarstwiły przez ostatnie miesiące mojej rzadkiej obecności na blogu. Tym razem wspomnę kilka słów o moich ulubieńcach z minionych czterech miesięcy. W sumie przez cały ten okres byłam wierna kilku produktom. Zachęcam do zapoznania się z nimi.

1.Sensique - pomadka w odcieniu 370, już wreszcie na wykończeniu. Jest praktycznie nie do zdarcia. Używam jej już od dosyć długiego czasu i nie chce się skończyć ;) Całe szczęście, że ma bardzo ładny kolor, więc to że starcza na długo jest zaletą.
2. W7 mozaika brązująco-rozświetlająca Africa - do poczytania TUTAJ. Jak dla mnie to jest raczej rozświetlający róż, ale co ja tam będę mówić, przecież ja laik jestem ;)
3. Catrice - wodoodporny czarny liner - zbawienie przy moich łzawiących oczach. Kilka słów o produkcie TUTAJ
4. My Secret Star Dust sypki cień do powiek w odcieniu 1 - o nim też pisałam niedawno w poście o zakupach kosmetycznych TUTAJ. Super wykańcza makijaż. Drobinki cudownie odbijają światło i cała twarz nabiera blasku :)
5. Yves Rocher Flower Party - i po raz kolejny już te perfumy wskakują na moją listę ulubieńców. Zapach świeży, letni, idealny na wiosnę i nadchodzące lato.
6. Delia Good Foot krem do stóp - ostatnio pisałam o soli do kąpieli stóp z tej samej serii. Krem ten szybko się wchłania i pozostawia na długo uczucie nawilżenia. Z reguły aplikuję go wieczorem po czym na stopy nakładam skarpetki kosmetyczne i w takim zestawieniu przesypiam noc. Rano moje stopy są świeże i doskonale nawilżone. Warto przed nałożeniem kremu, wymoczyć stopy w soli i zrobić peeling.
7. Pantene Pro-V odżywka Większa Objętość, Odżywka do włosów cienkich - idealna do moich włosów i w dużej butli, więc trochę jej poużywam ;)
 8. Delia Balsam do ciała z olejkiem arganowym - pisałam już o nim TUTAJ
9. Verona Henna do brwi i rzęs - trochę info TUTAJ. Aplikacja jest super prosta. Już kilka razy używałam jej na brwi, a ostatnio stwierdziłam, że spróbuję nałożyć ją na rzęsy. I wyszło super.
Teraz poranny makijaż zajmuje troszeczkę mniej czasu. Nie muszę już poświęcać go na uzupełnianie i przyciemnianie brwi. Teraz wystarczy, że je tylko przeczeszę grzebyczkiem. Super produkt. Utrzymuje się u mnie ok. 2,5-3 tygodni.
10.  Lirene Balsam brązująco-ujędrniający Cafe Latte do jasnej karnacji - pod koniec lipca wyjeżdżam na urlop do Włoch. Nie można się przecież tak całkowicie białą pokazać, prawda? Muszę zatem troszkę popracować nad kolorytem skóry, zanim wyskoczę nad śródziemnomorską plażę :)
Co prawda efekt wyszczuplający trudno mi ocenić, ponieważ na okolice ud stosuję balsam Soraya, ale jeśli chodzi o efekt brązujący, to tu balsam spisuje się całkiem nieźle.
11. Yves Rocher maseczka głęboko oczyszczająca. Dostępna jest jednorazowa w postaci podwójnych saszetek - na dwa zastosowania lub w tubce 50 ml. Cera po jej zastosowaniu jest naprawdę głęboko oczyszczona, napięta i przyjemna w dotyku. Produkt usuwa nadmiar sebum, ale także łagodzi zaczerwienienia i wpływa na poprawę stanu cery wynikającego z nadmiernego gromadzenia się sebum i powstawania przez to wyprysków.
12. Bielenda Professional Formula peeling gruboziarnisty efekt diamentowej mikrodermabrazji - ten produkt jest po prostu wspaniały. Drobinki faktycznie są dosyć grube i idealnie oczyszczają cerę, usuwają martwy naskórek pozostawiając twarz gładką jak pupcia niemowlaka ;) Używam jej już od dosyć długiego czasu i mogę ją z czystym sumieniem polecić każdemu, kto ma mieszaną bądź tłustą cerę.

 Ufff. Kto by przypuszczał, że tyle się tego nazbiera. No ale trzeba przyznać, że dawno już nie było ulubieńców, więc teraz lista musiała być długa ;)
Mam nadzieję, że każda z Was znajdzie tu coś dla siebie i być może wypróbujecie kosmetyki, których wcześniej nie miałyście ochoty lub odwagi kupić. Dajcie znać, co o nich myślicie.
Do następnego!

środa, 2 lipca 2014

Denko #5

Hej! Wreszcie udało mi się wykończyć kolejną partię kosmetyków. Niby większości produktów używa się codziennie, a mimo to zużycie ich i tak trwa wieki... ;) Tym razem praktycznie sama pielęgnacja, coś zużywanie kolorówki zajmuje mi o wiele więcej czasu... ;) Nie będę się nad nimi specjalnie rozwodzić, bo o większości i tak pisałam albo recenzje, albo były przedmiotem postów z ulubieńcami lub bublami kosmetycznymi. Tak więc zdenkowani przedstawiają się następująco:

1. Dax Cosmetics, Perfects Spa ujędrniające masło do ciała


2. Yves Rocher kandyzowane kwiaty żel pod prysznic z drobinkami rozświetlającymi

3. Bielenda Azja Spa ujędrniający peeling cukrowy do ciała - do głębszego zapoznania się -  TUTAJ










4. Vichy Purete Thermale pianka do mycia twarzy - pisałam o tym TUTAJ; wreszcie udało mi się ją skończyć - wydajna była skubanica, bo wystarczyła mi na 4 miesiące codziennego stosowania!

5. Yves Rocher Jardins du Monde grejpfrutowy żel pod prysznic - chyba jestem uzależniona od żeli z tej firmy, co zresztą widać w moich postach ;). Mają tak smakowite zapachy, że chciałoby się ich ciągle używać. Za każdym razem jak coś kupuję w YR, to czy mam jakiś żel, czy też nie, to i tak muszę coś kupić nawet na zapas. Tym bardziej, że kosztują ok. 8 zł.

6. Rimmel Wake me up, podkład - pisałam o nim w ulubieńcach TUTAJ

7. Garnier BB Cream - robiłam o nim recenzję TUTAJ
Używałyście któryś z powyższych kosmetyków? Jak są Wasze opinie na ich temat? Podzielcie się w komentarzach.




wtorek, 1 lipca 2014

Promocje, zniżki, itp.

Hej! Dziś krótki post. Chciałam Wam wspomnieć o promocji, która do 5 lipca jest w Drogeriach Natura. Jeśli macie kartę Payback, to przy zakupach za minimum 40 zł otrzymujecie 10 zł rabatu na zakupy. Myślę, że warto wykorzystać, dopóki trwa :)


Dodatkowo do jutra wszystkie peelingi do ciała są o 40% tańsze. Idzie lato, więc czas zaopatrzyć się w produkty pielęgnacyjne do ciała :)

Ponadto, w Rossmannie znajdziemy ciekawą promocję na podkłady różnych marek.

Do 9 lipca jest też promocja: przy zakupie dowolnego balsamu Lirene 400 ml, otrzymamy żel pod prysznic Lirene Power of Fruit gratis :D
 

Jeśli chodzi zaś o Hebe, to do końca lipca są całkiem przyzwoite promocje na produkty marki Rimmel.






Hebe też na czas wakacji robi promocję na peelingi - tym razem chodzi o produkty Perfecta marki Dax Cosmetics. Przyznam szczerze, że zapachy kuszą ;)

Skusicie się na coś? Dajcie znać w komentarzach. Szczerze mówiąc, jak tak dalej pójdzie to chyba będę musiała ogłosić upadłość konsumencką ;)

 

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...