Posty

Denko #9

Obraz
Hej! Czas na kolejne denko. Dziś kosmetyki, które w większości spisały się całkiem nieźle. Zaczynamy od makijażu. 1. Eyeliner Catrice z pędzelkiem 2. Eyeliner Catrice we flamastrze Oba eyelinery się dobrze sprawdzały, starczyły na całkiem długi okres, ładnie utrzymywały się przez cały dzień, i dzięki temu, że szybko zasychały na powiekach, nie rozmazywały się. 3. Tusz Miss Sporty Studio Lash 3D Volumythic - ładnie rozdziela rzęsy, nie kruszy się, nie skleja. 4. Tusz Essence Big Lashes wodoodporny - masakra! Tego tuszu nie można niczym zmyć! Nie wiem, ile rzęs straciłam przy zmywaniu go, ale po kilku użyciach stwierdziłam, że więcej go nie użyję, tak więc nie zdenkowałam go, ale z drugiej strony zakończyłam używanie go. Nie polecam.   Czas na pielęgnację. 1. Garnier Neo - antyperspirant - to już moje kolejne opakowanie. Produkt bardzo dobrze się spisuje, długo utrzymuje uczucie suchości i ładnie pachnie. Jedynym minusem jest to, że gdy zaczyna się kończyć, ciężko je

Fotograficzne podsumowanie miesiąca - kwiecień 2015

Obraz
Hej! Jejku, jak ten czas szybko leci. Już prawie połowa maja, a ja jeszcze nie miałam okazji napisać żadnego postu w tym ani w poprzednim miesiącu, za co bardzo przepraszam ;) Jednak podsumowanie kwietnia na fotkach musi się tu znaleźć. Coś pogoda nie może się w tym roku ustabilizować, deszcz (chłodne dni) i słońce (upalne dni) na przemian, to nie jest ciekawa atmosfera. Czy Wy też kiepsko reagujecie na takie gwałtowne zmiany pogody? Ja jestem ciągle jakaś śpiąca i zmęczona. Czekam na moment, kiedy wreszcie będzie taka prawdziwa wiosna. Może wtedy łatwiej będzie wszystko ogarnąć ;) Jeśli macie ochotę, to zapraszam do obejrzenia fotek. Polecam przejrzeć post do końca, bo znajdziecie tam niespodziankę :) Czasem trzeba się odstresować ze znajomymi :) Wycieczka do Krynicy Morskiej Kwitnące magnolie w Parku Skaryszewskim Na paznokciach wiosna już zagościła Mniammmm :) Pychota - owoce z orzechami, pszenicą w miodzie, płatkami gorzkiej czekolady i bitą śmietaną Mec

Fotograficzne podsumowanie miesiąca - marzec 2015

Obraz
Hej! Marzec już za nami. Był to dla mnie bardzo udany miesiąc. Udało mi się zrealizować kilka zachcianek z mojej "wish list", o której pisałam TUTAJ (podsumowanie tego tematu pojawi się na blogu prawdopodobnie dopiero pod koniec roku, no chyba że wcześniej je wszystkie zrealizuję), zawodowo też mi się układa, więc chyba nie ma co narzekać ;) Jeśli macie ochotę dowiedzieć się jak po krótce wyglądał mój marzec, to zapraszam do oglądania. Niestety jedna z zaplanowanych wycieczek się nie odbyła. Miałam jechać ze znajomymi do Belgii oraz do Włoch. Ten drugi wyjazd niestety nie wypalił (razem z A. rozchorowaliśmy się i niestety musieliśmy odpuścić:( ). Reszta miesiąca była dużo bardziej udana ;) Zakupy :D - bardzo wygodne botki Hmmm, to zdjęcie chyba mówi samo za siebie ;)  Zima wiosną... chyba nic już nas nie zaskoczy...  No to lecimy do Belgii... i lądujemy na lotnisku Charleroi w Brukseli W pociągu z lotniska do centrum Brukseli  Muzeum lotnictwa

My skin routine, czyli słowo o mojej codziennej pielęgnacji twarzy

Obraz
Hej! Nie ma co ukrywać, że twarz jest właściwie najbardziej widoczną częścią naszego ciała. Często to właśnie na nią zwracamy największą uwagę. Warto więc by była w dobrym stanie, zadbana i nawilżona. Każdą inną część ciała możemy zakryć ubraniem czy butami. Twarz natomiast jest ciągle wystawiona na działanie warunków atmosferycznych (wiatr, słońce, woda). Ważna zatem jest odpowiednia pielęgnacja, zwłaszcza zimą, gdy często zmagamy się z mrozem, oraz latem, gdy temperatura sięga czasem nawet 35 stopni i zdarza się, że szybko się pocimy. Nie zapominajmy też o odpowiednim nawodnieniu naszego organizmu (pijmy ok 2 litrów płynów dziennie, najlepiej woda, soki naturalne i zielona bądź czerwona herbata).   Pielęgnacja cery jest istotnym tematem, dlatego też postanowiłam podzielić się z Wami moimi sposobami na utrzymanie zdrowej i zadbanej cery. Gdy byłam nastolatką często zmagałam się z różnego rodzaju niedoskonałościami. Teraz też od czasu do czasu zdarzy mi się jakiś niespodziewany niem

Recenzja - Body Club oczyszczająca maska do twarzy tea tree

Obraz
Hej! Jak wspominałam w jednym z wcześniejszych postów , piszę recenzję maski oczyszczającej w 3 krokach z Biedronki. Będąc przypadkiem w tym sklepie, przechadzałam się między półkami z różnymi kosmetykami. W sumie nic nadzwyczajnego... Jednak, gdy podeszłam do kasy, moją uwagę przykuła właśnie ta maska. Były różne rodzaje do różnego rodzaju cery. Każda z nich kosztowała ok. 3 zł, szkoda więc było jej nie wziąć na wypróbowanie.  Jest to koreańska receptura (co można zauważyć na zdjęciu pięknej skośnookiej pani na opakowaniu). Maska, jak wspomniałam, jest w trzech krokach. Pierwszy to delikatna pianka do mycia twarzy. Niewielka ilość spokojnie wystarcza na dokładne przemycie twarzy. Drugim krokiem jest nałożenie na twarz skoncentrowanego serum. Dopiero w trzecim kroku nakładamy maskę.  Zapach nie zachęca do stosowania. Może nie jest jakiś bardzo przykry, ale ładny też nie. Maski wraz z pianką i serum znajduje się w jednym opakowaniu podzielonym na trzy części. Całość waży 25 g.