Ulubieńcy miesiąca - luty - czerwiec 2014

Hej! Nadrabiam wreszcie zaległości, które się trochę nawarstwiły przez ostatnie miesiące mojej rzadkiej obecności na blogu. Tym razem wspomnę kilka słów o moich ulubieńcach z minionych czterech miesięcy. W sumie przez cały ten okres byłam wierna kilku produktom. Zachęcam do zapoznania się z nimi.

1.Sensique - pomadka w odcieniu 370, już wreszcie na wykończeniu. Jest praktycznie nie do zdarcia. Używam jej już od dosyć długiego czasu i nie chce się skończyć ;) Całe szczęście, że ma bardzo ładny kolor, więc to że starcza na długo jest zaletą.
2. W7 mozaika brązująco-rozświetlająca Africa - do poczytania TUTAJ. Jak dla mnie to jest raczej rozświetlający róż, ale co ja tam będę mówić, przecież ja laik jestem ;)
3. Catrice - wodoodporny czarny liner - zbawienie przy moich łzawiących oczach. Kilka słów o produkcie TUTAJ
4. My Secret Star Dust sypki cień do powiek w odcieniu 1 - o nim też pisałam niedawno w poście o zakupach kosmetycznych TUTAJ. Super wykańcza makijaż. Drobinki cudownie odbijają światło i cała twarz nabiera blasku :)
5. Yves Rocher Flower Party - i po raz kolejny już te perfumy wskakują na moją listę ulubieńców. Zapach świeży, letni, idealny na wiosnę i nadchodzące lato.
6. Delia Good Foot krem do stóp - ostatnio pisałam o soli do kąpieli stóp z tej samej serii. Krem ten szybko się wchłania i pozostawia na długo uczucie nawilżenia. Z reguły aplikuję go wieczorem po czym na stopy nakładam skarpetki kosmetyczne i w takim zestawieniu przesypiam noc. Rano moje stopy są świeże i doskonale nawilżone. Warto przed nałożeniem kremu, wymoczyć stopy w soli i zrobić peeling.
7. Pantene Pro-V odżywka Większa Objętość, Odżywka do włosów cienkich - idealna do moich włosów i w dużej butli, więc trochę jej poużywam ;)
 8. Delia Balsam do ciała z olejkiem arganowym - pisałam już o nim TUTAJ
9. Verona Henna do brwi i rzęs - trochę info TUTAJ. Aplikacja jest super prosta. Już kilka razy używałam jej na brwi, a ostatnio stwierdziłam, że spróbuję nałożyć ją na rzęsy. I wyszło super.
Teraz poranny makijaż zajmuje troszeczkę mniej czasu. Nie muszę już poświęcać go na uzupełnianie i przyciemnianie brwi. Teraz wystarczy, że je tylko przeczeszę grzebyczkiem. Super produkt. Utrzymuje się u mnie ok. 2,5-3 tygodni.
10.  Lirene Balsam brązująco-ujędrniający Cafe Latte do jasnej karnacji - pod koniec lipca wyjeżdżam na urlop do Włoch. Nie można się przecież tak całkowicie białą pokazać, prawda? Muszę zatem troszkę popracować nad kolorytem skóry, zanim wyskoczę nad śródziemnomorską plażę :)
Co prawda efekt wyszczuplający trudno mi ocenić, ponieważ na okolice ud stosuję balsam Soraya, ale jeśli chodzi o efekt brązujący, to tu balsam spisuje się całkiem nieźle.
11. Yves Rocher maseczka głęboko oczyszczająca. Dostępna jest jednorazowa w postaci podwójnych saszetek - na dwa zastosowania lub w tubce 50 ml. Cera po jej zastosowaniu jest naprawdę głęboko oczyszczona, napięta i przyjemna w dotyku. Produkt usuwa nadmiar sebum, ale także łagodzi zaczerwienienia i wpływa na poprawę stanu cery wynikającego z nadmiernego gromadzenia się sebum i powstawania przez to wyprysków.
12. Bielenda Professional Formula peeling gruboziarnisty efekt diamentowej mikrodermabrazji - ten produkt jest po prostu wspaniały. Drobinki faktycznie są dosyć grube i idealnie oczyszczają cerę, usuwają martwy naskórek pozostawiając twarz gładką jak pupcia niemowlaka ;) Używam jej już od dosyć długiego czasu i mogę ją z czystym sumieniem polecić każdemu, kto ma mieszaną bądź tłustą cerę.

 Ufff. Kto by przypuszczał, że tyle się tego nazbiera. No ale trzeba przyznać, że dawno już nie było ulubieńców, więc teraz lista musiała być długa ;)
Mam nadzieję, że każda z Was znajdzie tu coś dla siebie i być może wypróbujecie kosmetyki, których wcześniej nie miałyście ochoty lub odwagi kupić. Dajcie znać, co o nich myślicie.
Do następnego!

Popularne posty